Czekają na Twoją pomoc

„Bycie matką chorego dziecka uczy pokory..”- mówi pani Wioleta

„Marzę by moje dzieci poradziły sobie w życiu same, gdy mnie kiedyś nie będzie…”

 

            Pani Wioleta to 38 letnia, mgr. ekonomi. Mama 4 dzieci w tym trójki chorych. Mieszka ze swoją cudowna rodziną na wsi pod Parczewem na wielkim gospodarstwie rolnym.

Marzenia o karierze zawodowej porzuciła, gdy na świat przyszły dzieci – zwłaszcza, gdy z przerażeniem odkryli choroby, jakimi dotknął ich los… Czy kobieta mieszkająca na gospodarstwie 50h mająca 4 dzieci, jeżdżąc, co chwilę z nimi do lekarzy, na rehabilitacje itd. ma czas dla siebie samej?  Oczywiście, że nie!!! Jej całe życie to dzieci! Dla nich żyje.

    

            Julka ma 12 lat i cierpi na głęboki niedosłuch. Gdyby nie aparaty słuchowe nie miałaby kontaktu ze światem (80db). Jako maluch przechodziła masę badań. Zaczęła nawet traumatycznie bać się lekarzy. Panicznym krzykiem budziła w nocy rodziców. Pójście do szkoły nie było łatwe i przyjemne. Na początku spotkało ją wyśmiewanie i niezrozumienie zarówno ze strony kolegów jak i nauczycieli. Przez niedosłuch dziewczynka inaczej artykułuje dźwięki, nie zawsze dosłyszy i zrozumie słowa pomimo aparatów słuchowych.  Dziś w szkole zaakceptowano już jej odmienność, a ona pomimo barier i dzięki mozolnej pracy- próbuje dorównać rówieśnikom. Julka to dziewczyna z charakterem!! Buntownicza, zadziorna, na pewno nie beksa! Co lubi najbardziej? Piłkę nożną! Gra w drużynie na obronie, (choć marzy o ataku). Nie przeszkadza jej, że jest jedyną dziewczyną w drużynie chłopaków! Trener bardzo ją chwali i widzi w niej przyszłego sportowca. 

            Marcel ma podobnie jak ona głęboki niedosłuch (dziś już też 80db), więc rozumieją się najlepiej. Chłopiec uwielbia Julkę i chodzi za nią jak baranek. Gdy wpada w złość, gdy nie jest rozumiany w domu to jedynie Julka jest w stanie go uspokoić i przywołać do porządku. Marcel jest chłopcem skrytym, zamkniętym w sobie, ale bardzo uczuciowym!.Gdy ciężko mu na serduszku przytula się do sióstr lub mamy. Kto z niego wyrośnie? Rodzina nie ma wątpliwości: będzie wielkim gospodarzem!! Jak cień codziennie podąża za tatą. Pomaga mu przy byczkach, świnkach, na polu. Pełno go przy żniwach itd. Już teraz myśli, gdzie tu by zdobyć ziemię blisko taty by na niej gospodarzyć?!. Gdy ciemno i zimo i spokój w gospodarstwie zaszywa się przed komputerem z grami Farma i tam gospodaruje na swoim komputerowym gospodarstwie.

     

            Jego bliźniaczka Nikola to drobna, chorowita dziewczynka, która urodziła się z częściowym porażeniem mózgowym. Porażenie najbardziej dotknęło u niej mięśnie i ośrodek ruchu. Gdyby nie wielogodzinne ćwiczenia rehabilitacyjne z pewnością dziś siedziałaby na wózku inwalidzkim. Jej mama dziękuje Bogu, że spotkali panią Kamilę – wspaniała rehabilitantkę, pod której okiem Nikolka zaczęła chodzić!!! Gdy intensywnie ćwiczy jest w stanie sama przejść kilkadziesiąt metrów, czy nawet pokonać schody! Niestety często choruje i wtedy niedowład wraca…, Gdy zimą złapie grypę i leży w łóżeczku często obiecuje rodzinie: „„mamo przyjdzie lato i pójdę dla Was po lody!” To mała kobietka o silnym charakterku. Walczy jak lew ze swoją chorobą. Chce jak inni sprawnie chodzić. W tym roku latem chciałaby usiąść na rowerek i pojeździć jak inne dzieci! Smutno jej siedzieć na ławce i patrzeć jak inni się bawią i biegają.  Jak to mówią „ nie od razu Rzym zbudowano”, więc rodzina nie traci nadziei na lepsze jutro i lepszą przyszłość dla Nikoli. Poza tym dziewczynka w odróżnieniu od brata to mól książkowy!  Bardzo dobrze się uczy, a książki uwielbia i czyta w każdej wolnej chwili.

            Patrzę na tę wspaniałą gromadkę dzieci i wiem, że wyrosną z nich wspaniali ludzie. Mają trudniej niż przeciętne dzieci, ale też wielką determinację by pokonać swoje ułomności i żyć normalnie. Pani Wioleta daje im całe serce, ale rodzinie brak funduszy na nowe aparaty słuchowe dla Julki i Marcelka. Niestety psują się i ponadto dzieci, co chwilę wyrastają i potrzebują nowych lub innych. Koszt jednego to około 10tyś zł ( każde potrzebuje po 2 by słyszeć, a niestety NFZ refunduje po 1 i to, co kilka lat). Bardzo chciałaby spełnić marzenie Nikoli o trójkołowym rowerku dla niepełnosprawnych, na którym mogłaby jeździć i jednocześnie ćwiczyć mięśnie, co w jej wypadku jest bardzo ważne!

            To wyjątkowe dzieci, które mogą żyć normalnie w świecie i spełniać swoje marzenia. Malutkie, ale bardzo drogie aparaty słuchowe dają im olbrzymią szansę na pełne życie! Pomóżmy spełnić ich wspaniałej mamie to marzenie, że będą radziły sobie same w naszym świecie!                     

Liczymy na Twoją pomoc!

Ostatnie wpłaty
Anonimowy
09.04.2017, 20:08
buziaki
5zł
Anonimowy
06.03.2017, 15:36
Dużo siły dla Mamy
5zł
Anonimowy
06.03.2017, 15:36
Życie ma sens gdy ma się dla kogo żyć!!
5zł