Czekają na Twoją pomoc

„Olga miała nie żyć, nie chodzić, nie mówić - ale pokonaliśmy to wszystko..."

„ Księżniczka Wojowniczka”- tak nazwali Olgę w szpitalu w USA za siłę i odwagę!..

            Nasza córeczka Olga ma 9 lat. Urodziła się z ciąży bliźniaczej, dwujajowej. Jej siostra Nina jest dziś zdrowym dzieckiem, a Olga według lekarzy jest ewenementem medycznym!!!! Już w czasie ciąży lekarze odkryli, że jedno dziecko źle się rozwija, ponieważ nie ma wokół niej wód płodowych. Miała nie przeżyć! A jednak waleczne serduszko Olgi walczyło by pojawić się na świecie! Urodziła się malutka i miała całkowicie zdeformowane ciałko! Wszystko silnie powykręcane, ale żyła! A to oznaczało, że trzeba jej pomóc- wiedzieliśmy to od samego początku! Byliśmy świadomi, że będzie to pasmo szpitali, rehabilitacji i wielu wyrzeczeń, ale było warto!

Olga przez te 9 lat przeszła wiele skomplikowanych operacji kończyn. Praktycznie każda jej kość oraz kosteczka w paluszkach była drutowana, cięta, wydłużana, prostowana, formowana na nowo! Znamy wszystkie szpitale w Polsce i USA gdzie też przeszła i jeszcze przejdzie kolejną operację.  Nie wyobrażacie sobie, przez co przeszła: druty śruby, gips, ortezy. Masaże i rehabilitacje robimy Oldze praktycznie całą dobę nawet, gdy śpi! Nauczyliśmy się i opanowaliśmy wszystkie znane metody rehabilitacji by jej pomóc i dopięliśmy NIEMOŻLIWEGO jak mówią lekarze!


Dzięki nieskończonej liczbie masaży i rehabilitacji wykształciliśmy u Olguni każdy odruch organizmu, motoryczność, zlikwidowaliśmy strasznego zeza, uniknęliśmy żywienia pozaustrojowego, ma już chwytne rączki. Wyobrażacie sobie życie w wiecznym, koszmarnym bólu? Nasza Olgunia walczyła z nim 9 lat. Nie macie, więc pojęcia, co czuliśmy, gdy w lutym po poważnej operacji w USA ciałko naszego dziecka zostało uwolnione od bólu, z którym zmagała się od samego urodzenia! Jak każda matka gdyby to było tylko możliwe przejęłabym cały ten koszmar na siebie samą? Ale nie jest to możliwe i można tylko patrzeć w bezsilności! Jaką ulga było dowiedzieć się, że już jej nie będzie tak boleć!  Arytrogrypoza (zesztywnienie mięśni i stawów) niewiarygodne deformacje kości- lekarze przyznają, że nie jeden dorosły nie podołałby temu, co przeszło nasze dziecko! Ale po ostatniej ciężkiej operacji na nóżki, która trwała ponad 11 godzin jest już naprawdę dużo lepiej!  Powtórzę to, co powiedział nam każdy napotkany lekarz i człowiek, – że „ Olga to najdzielniejsza i najsilniejsza dziewczynka na świecie!”


Pomimo swojego stanu Olga jest bardzo pogodnym dzieckiem. Uwielbia przyrodę.  Nieraz podnosi główkę i patrzy wysoko w korony drzew i mówi, że marzy by się po nich kiedyś wspinać! W wodzie czuje się jak ryba. Uwielbia pływać i nurkować przy zaledwie małej asekuracji. W wodzie nie ma barier dla jej ciałka i bawi się jak syrenka. Ma też swojego ukochanego pieska Spota, który jest jej cieniem. Gdzie Olga tam i Spot. Kupiliśmy go dla Olgi do dogoterapii i dziś jest członkiem naszej rodziny. Dziadkowie Olgi również kochają ją ponad życie! Aby pomóc w pokonaniu problemu z dalekimi wyjazdami do Krakowa na zabiegi w komorze hiperbarycznej, które są wnuczce bardzo potrzebne kupili dla niej taką komorę! Zaciągnęli ogromny kredyt, ale teraz ma ją w Poznaniu na miejscu i może korzystać z niej ile potrzeba i w nieograniczonym czasie! Gdy Olga idzie spać mamy swój mały rytuał, przed buziakiem na dobranoc powtarzam jak pacierz codziennie: -„jesteś dobra, jesteś mądra, jesteś bardzo ważna!” I Ona o tym wie!  Olga jest bardzo dzielną Wojowniczką jak o niej powiedziano w szpitalu w USA, a my przy niej też wskrzeszamy u siebie wszystkie możliwe siły by ją wspierać i o nią walczyć!

   

Przeszliśmy od urodzenia Olgi bardzo długą wyboistą drogę, ale gdy patrzę na córeczkę wiem, że było warto! Przeszła metamorfozę z brzydkiego kaczątka do niemal już łabędzia! Miała nie żyć, nie funkcjonować, teraz brakuje jej tylko postawienia sprawnie w pionie na własnych nóżkach i chodzenia samodzielnie! I wiem, że do tego też dojdziemy! Przed nami kolejna ważna operacja nóżki ( będzie to wydłużanie kości) Czeka ją jeszcze wiele wysiłku, cierpienia, ale przecież warto!

Naszym celem jest teraz postawić Olgę na nóżki i wyprostować! Bardzo pomocny był by obóz rehabilitacyjny, na który zbieramy teraz fundusze.  Koszty leczenia naszej Księżniczki są ogromne. Nie ukrywamy, że często przekraczają nasze skromne możliwości…

Jeśli chcielibyście zobaczyć naszą Olgę chodzącą prosimy o wsparcie. Warto pomagać zwłaszcza, gdy patrzy się w oczy dziecka, które tyle przeszło... Już niemożliwe stało się możliwe!       

Olga patrzy teraz w Twoje oczy…

 CO WIDZISZ…?

POMOŻESZ??

Ostatnie wpłaty
Marta
14.09.2017, 16:07
Wierzę w twoją siłę.Powodzenia
100zł
Anonimowy
11.05.2017, 11:54
OLGA BĄDŹ DZIELNA !
100zł
Anonimowy
10.05.2017, 08:40
Powodzenia, nie poddawajcie się!
50zł