Maleńkie serduszko Julki bardzo chce żyć

Mam na imię Julka i niedawno skończyłam 4 miesiące. Moje dzieciństwo to szpital, ciągłe badania, kłucie igłami, operacje. Przyszłam na świat z wrodzoną wadą serca.

wybierz kwotę wsparcia 50 100 200 Twoja kwota

ZBIÓRKA POTWIERDZONA DOKUMENTACJĄ
UDOSTĘPNIJ

Witajcie Kochani,

mam na imię Julka i niedawno skończyłam 4 miesiące. Moje dzieciństwo nie jest takie piękne, jak innych dzieci! Szpital…, ciągłe badania…, kłucie igłami…, operacje …

Jestem bardzo chora!!!
Przyszłam na świat z wrodzoną wadą serca, ubytkiem przegrody międzykomorowej i niewydolnością krążenia. Każdego dnia i każdej nocy moi rodzice muszą dbać o to, bym się nie denerwowała i w żadnym wypadku nie płakała! Pewnie zapytacie dlaczego..? Otóż jeśli tylko płaczę to moje choroby powodują, że krew spływa mi do płuc!!!

Gdy się urodziłam miałam dziurkę w serduszku 8mm, która każdego dnia się niestety powiększa.
Czeka mnie poważna operacja, ale jak każdy zdążył zauważyć mamy wirusa który po części nie pozwala na taką operacje. Taka operacja w moim wieku i z tym wirusem nie daje 100% pewności, że przebiegnie
pomyślnie.
Zażywam ogromną ilość leków, które niestety dużo kosztują, a ja nie mogę przerwać leczenia . Jeszcze nie poznałam co to beztroskie dzieciństwo bez bólu i lęku. Czy dane mi będzie dorosnąć? Moi rodzice nie poradzą sobie z kosztami mojego leczenia, dlatego pukam do wszystkich drzwi, za którymi znajdę pomoc. Pomoc, aby moje życie nie skończyło się nim zdążyło się zacząć !!!

Dziś pukam do Twoich.

Puk, puk.
To ja Julka.

Otworzysz ?

 

Ostatni darczyńcy