PANI EWA WALCZY Z NOWOTWOREM PIERSI

wybierz kwotę wsparcia Twoja kwota 20 50 100

ZBIÓRKA POTWIERDZONA DOKUMENTACJĄ

Opis

„Nie umieraj mamusiu! Tak bardzo się boję  …”

Nie sposób sobie wyobrazić co czuje matka, która słyszy takie słowa z ust swojego 12 letniego synka.

Mam na imię Ewa. Jestem mamą czwórki dzieci  Dawidka, Nikoli, Jakuba i najmłodszej Amelki, która ma zaledwie 3 latka. Nie mogę ich teraz zostawić !

Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Czas miłości i radości. Jednak nie dla naszej rodziny. Tym razem był to czas pełen łez, smutku i strachu.

10  grudnia 2020r. to data wyroku, który wydał na mnie los. To tego dnia usłyszałam diagnozę : Nowotwór złośliwy piersi HER2 dodatni stopień złośliwości G3.

Nigdy nie zapomnę zalanych łzami oczu moich dzieci i tych pełnych przerażenia pytań –„czy to oznacza, że umrzesz mamo?”!?

Kilka tygodni po diagnozie przeszłam wycięcie guza 2,5 cm. Za mną także  wycięcie węzłów chłonnych, chemioterapia, radioterapia i hormonoterapia. Każdego dnia modlę się, aby  nie pojawiły się przerzuty. Dlatego systematycznie  jeżdżę do lekarzy: onkolog, endokrynolog, neurolog, ginekolog . Niestety na NFZ  czeka się bardzo długo, a ja czekać nie mogę. Czas – tak jak i nowotwór są moimi wrogami.

Boję się, że kiedyś usłyszę że moje narządy umierają. Wszystko co dzieje się z moim ciałem doprowadza mnie do rozpaczy. Jednego dnia walczę dzielnie, drugiego, gdy spojrzę na nieopłacone rachunki – czuję że brak mi sił…

Najgorsze są wybory: czy wystarczy na kolejny dojazd po ratunek ?  Jak z pustego portfela opłacić niezbędne potrzeby moich dzieci?

Jestem już tak daleko … Wierzę, że wyzdrowieję! Wierzę, że DZIĘKI TOBIE  uda mi się wygrać walkę ze złośliwym nowotworem.  Mam dopiero 36 lat- to nie czas, by umierać! To nie czas by zostawić  dzieci bez mamy!

Tak bardzo się boję. Proszę nie zostawiaj mnie samej.

Ewa

Ostatni darczyńcy