Pani Edyta prosi o pomoc!

Sama wychowuję trójkę dzieci. Mąż odszedł od nas i rzadko widuje się z dziećmi. Ja sama jestem osobą niepełnosprawną. Najstarszy syn Rafał ma problemy neurologiczne. Paweł ,  10- cio latek choruje na boleriozę, ma silną alergię oraz astmę.  Najmłodsza , 6 letnia Justynka jest w trakcie diagnostyki endokrynologicznej ze względu na zahamowanie tempa wzrostu.

 

wybierz kwotę wsparcia 50 100 200 Twoja kwota

ZBIÓRKA POTWIERDZONA DOKUMENTACJĄ
UDOSTĘPNIJ

Sama wychowuję trójkę dzieci. Mąż odszedł od nas i rzadko widuje się z dziećmi. Ja sama jestem osobą niepełnosprawną. Najstarszy syn Rafał ma problemy neurologiczne. Paweł ,  10-cio latek choruje na boleriozę, ma silną alergię oraz astmę.  Najmłodsza , 6 letnia Justynka jest w trakcie diagnostyki endokrynologicznej ze względu na zahamowanie tempa wzrostu.

Jest mi bardzo ciężko, pracuje dorywczo, ponieważ sama muszę opiekować się trójką moich dzieci. Jesteśmy pod opieką MOPSu, korzystam z UMK z obiadów w pobliskim klasztorze Nazaretanek oraz  z pomocy dobrych ludzi. 

Marzę tylko o tym, aby moje dzieci nigdy nie były głodne, a mnie było stać na niezbędne leki dla nich.

Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc . Dlatego pukam do Państwa drzwi z nadzieją , że otworzycie swoje serca i nie pozostawicie mnie w tych ciężkich czasach  samej .

Edyta

Ostatni darczyńcy