Magdalena dla Leo – Przekaż darowiznę
Celem mojej zbiórki jest oczywiście zebranie pieniędzy dla chorego Leosia.
Biegnę, bo mogę – dla Leo, który jeszcze nie może! 
Już 19 lipca stanę na starcie 24-godzinnego biegu. To nie będzie tylko walka z własnymi granicami.
To będzie bieg z sercem – dla chorego Leosia, podopiecznego fundacji „Dzięki Tobie”.
Leoś potrzebuje wsparcia w leczeniu i rehabilitacji – dlatego postanowiłam, że za każdy przebiegnięty kilometr przekażę 1euro na jego leczenie.
W zeszłym roku pokonałam 159 km.
W tym roku chcę więcej.
Dołącz do mnie!
Możesz wesprzeć zbiórkę swoją wpłatą – każda złotówka jest na wagę życia. Każda to krok bliżej do zdrowia dla Leo.
Link do zbiórki znajdziesz poniżej.
Ale mam dla Was coś jeszcze!!!
KONKURS z nagrodą!
Połączmy to wyzwanie z dobrą zabawą i nagrodą:
Osoba, która najtrafniej wytypuje, ile kilometrów uda mi się przebiec w ciągu 24 godzin, otrzyma ode mnie nagrodę-niespodziankę o wartości minimum 100 zł!
Co zrobić?
Wpłać dowolną kwotę na zbiórkę dla Leosia, skomentuj: „zrobione” i w komentarzu pod tym postem wpisz swoją prognozę: ile km przebiegnę?
Trzymaj kciuki 19 lipca – razem tworzymy coś wielkiego!
Udostępnij ten post, zaproś znajomych, powiedz o tym dalej – niech dobro się niesie.
Każda wpłata to realna pomoc. Każdy komentarz to dodatkowa motywacja. A każdy kilometr – to moje „dziękuję” za Wasze serca.
Zbiórka potwierdzona dokumentacją
Ostatnie darowizny















~ Antoine de Saint Exupery
Pierwszy rok życia LEO to: ból, cierpienie, i ciągły strach, czy kolejny dzień nie będzie Jego ostatnim.
W maleńkim ciałku LEOSIA lekarze wykryli wiele skomplikowanych chorób. Chorób, które każdego dnia próbują odebrać mu życie. Na długiej liście można wymienić: wrodzone wady rozwojowe serca – Tetralogia Fallota, zarośnięcie zastawki pnia płucnego, ubytek przegrody międzykomorowej, przerośniętą prawą komorę i niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielczej.
Wróg był ukryty. Ciąża przebiegła wzorowo, badania prenatalne niczego nie wykazały, a po narodzinach LEO otrzymał 10 punktów w skali Apgar.
Okrutny los zadrwił z nas i nasze szczęście już po kilku godzinach przysnuły czarne, zwiastujące śmierć chmury. Pamiętam słowa lekarzy, które rozbrzmiewały w mojej głowie :”czy chce pani ochrzcić synka?” Słowa, które niczym ciernie zaciskały się na moim sercu i niemal czułam krew zalewającą moją duszę.
LEO przeżył! Ale kolejne miesiące przyniosły dla nas chwile niezwykle trudne. Chwile zapisane pobytami w szpitalach, na specjalistycznym leczeniu, na licznych konsultacjach i koniecznych do rozwoju długich godzinach rehabilitacji.
1 lipca 2024 LEO przeszedł najpoważniejszą i najważniejszą operację – korektę serduszka.
Ale to dopiero początek długiej i wyboistej drogi do odzyskania zdrowia.
LEO każdego dnia udowadnia, jak wielka siła kryje się w jego maleńkim serduszku. Serduszku, które wymaga nieustannej opieki i pomocy. Moja miłość – choć jak każdej matki największa na świecie, to za mało, by LEOwyzdrowiał. Jestem obecnie samotną matką, a rodzeństwo LEOSIA też mnie potrzebuje.
Dlatego rozpaczliwie proszę – pomóż mi ocalić synka

