Flat Preloader Icon

OTACZAMY WSPARCIEM LEO

Pomóż ocalić Leo

Pierwszy rok życia LEO to: ból, cierpienie, i ciągły strach, czy kolejny dzień nie będzie Jego ostatnim.

W maleńkim ciałku LEOSIA  lekarze wykryli wiele skomplikowanych chorób. Chorób, które każdego dnia próbują odebrać mu życie.

Zbiórka potwierdzona dokumentacją

Ostatnie darowizny

serce
BARBARA
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Edyta
12 miesięcy temu
10,00 
serce
Ewelina
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Paweł
12 miesięcy temu
30,00 
serce
Kasia
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Renata Szymańska
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Anna
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Dorota
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Beata Napiórkowska
12 miesięcy temu
81,00 
serce
Judyta
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Anna Styn
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Klaudia Pstrong
12 miesięcy temu
5,00 
serce
Laura
12 miesięcy temu
20,00 
serce
MAŁGORZATA
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Renata
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Weronika
12 miesięcy temu
30,00 
serce
Kasia
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Justyna
12 miesięcy temu
20,00 
serce
Aneta
12 miesięcy temu
50,00 
serce
Beata Grabowska
12 miesięcy temu
20,00 

~ Antoine de Saint Exupery

„Im dajesz więcej tym większym się stajesz. Ale potrzebny jest ktoś, aby przyjmować. Bowiem dawać – to nie znaczy tracić.”

Pomóż ocalić Leo

 

Pierwszy rok życia LEO to: ból, cierpienie, i ciągły strach, czy kolejny dzień nie będzie Jego ostatnim.

W maleńkim ciałku LEOSIA  lekarze wykryli wiele skomplikowanych chorób. Chorób, które każdego dnia próbują odebrać mu życie.  Na długiej liście można wymienić: wrodzone wady rozwojowe serca – Tetralogia Fallota, zarośnięcie zastawki pnia płucnego, ubytek przegrody międzykomorowej, przerośniętą prawą komorę i niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielczej.

Wróg był ukryty. Ciąża przebiegła wzorowo, badania prenatalne niczego nie wykazały, a po narodzinach LEO otrzymał 10 punktów w skali Apgar.

Okrutny los zadrwił z nas i nasze szczęście już po kilku godzinach przysnuły czarne, zwiastujące śmierć chmury. Pamiętam słowa lekarzy, które rozbrzmiewały w mojej głowie :”czy chce pani ochrzcić synka?” Słowa, które niczym ciernie zaciskały się na moim sercu i niemal czułam krew zalewającą moją duszę.

LEO przeżył! Ale kolejne miesiące przyniosły dla nas chwile niezwykle trudne. Chwile zapisane pobytami w szpitalach, na specjalistycznym leczeniu, na licznych konsultacjach i koniecznych do rozwoju długich godzinach rehabilitacji.

1 lipca 2024 LEO przeszedł najpoważniejszą i najważniejszą operację - korektę serduszka.

Ale to dopiero początek długiej i wyboistej drogi do odzyskania zdrowia.

LEO każdego dnia udowadnia, jak wielka siła kryje się w jego maleńkim serduszku. Serduszku, które wymaga nieustannej opieki i pomocy. Moja miłość - choć jak każdej matki największa na świecie, to za mało, by LEOwyzdrowiał. Jestem obecnie samotną matką, a rodzeństwo LEOSIA też mnie potrzebuje.

Dlatego rozpaczliwie proszę - pomóż mi ocalić synka.

 

Mama Patrycja