Flat Preloader Icon

OTACZAMY WSPARCIEM LEO

Pomóż ocalić Leo

Pierwszy rok życia LEO to: ból, cierpienie, i ciągły strach, czy kolejny dzień nie będzie Jego ostatnim.

W maleńkim ciałku LEOSIA  lekarze wykryli wiele skomplikowanych chorób. Chorób, które każdego dnia próbują odebrać mu życie.

Zbiórka potwierdzona dokumentacją

Ostatnie darowizny

serce
BARBARA
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Edyta
8 miesięcy temu
10,00 
serce
Ewelina
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Paweł
8 miesięcy temu
30,00 
serce
Kasia
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Renata Szymańska
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Anna
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Dorota
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Beata Napiórkowska
8 miesięcy temu
81,00 
serce
Judyta
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Anna Styn
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Klaudia Pstrong
8 miesięcy temu
5,00 
serce
Laura
8 miesięcy temu
20,00 
serce
MAŁGORZATA
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Renata
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Weronika
8 miesięcy temu
30,00 
serce
Kasia
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Justyna
8 miesięcy temu
20,00 
serce
Aneta
8 miesięcy temu
50,00 
serce
Beata Grabowska
8 miesięcy temu
20,00 

~ Antoine de Saint Exupery

„Im dajesz więcej tym większym się stajesz. Ale potrzebny jest ktoś, aby przyjmować. Bowiem dawać – to nie znaczy tracić.”

Pomóż ocalić Leo

 

Pierwszy rok życia LEO to: ból, cierpienie, i ciągły strach, czy kolejny dzień nie będzie Jego ostatnim.

W maleńkim ciałku LEOSIA  lekarze wykryli wiele skomplikowanych chorób. Chorób, które każdego dnia próbują odebrać mu życie.  Na długiej liście można wymienić: wrodzone wady rozwojowe serca – Tetralogia Fallota, zarośnięcie zastawki pnia płucnego, ubytek przegrody międzykomorowej, przerośniętą prawą komorę i niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielczej.

Wróg był ukryty. Ciąża przebiegła wzorowo, badania prenatalne niczego nie wykazały, a po narodzinach LEO otrzymał 10 punktów w skali Apgar.

Okrutny los zadrwił z nas i nasze szczęście już po kilku godzinach przysnuły czarne, zwiastujące śmierć chmury. Pamiętam słowa lekarzy, które rozbrzmiewały w mojej głowie :”czy chce pani ochrzcić synka?” Słowa, które niczym ciernie zaciskały się na moim sercu i niemal czułam krew zalewającą moją duszę.

LEO przeżył! Ale kolejne miesiące przyniosły dla nas chwile niezwykle trudne. Chwile zapisane pobytami w szpitalach, na specjalistycznym leczeniu, na licznych konsultacjach i koniecznych do rozwoju długich godzinach rehabilitacji.

1 lipca 2024 LEO przeszedł najpoważniejszą i najważniejszą operację - korektę serduszka.

Ale to dopiero początek długiej i wyboistej drogi do odzyskania zdrowia.

LEO każdego dnia udowadnia, jak wielka siła kryje się w jego maleńkim serduszku. Serduszku, które wymaga nieustannej opieki i pomocy. Moja miłość - choć jak każdej matki największa na świecie, to za mało, by LEOwyzdrowiał. Jestem obecnie samotną matką, a rodzeństwo LEOSIA też mnie potrzebuje.

Dlatego rozpaczliwie proszę - pomóż mi ocalić synka.

 

Mama Patrycja