Flat Preloader Icon

MILANEK POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY

MILANEK WYGRAŁ Z BIAŁACZKĄ. DZIŚ ZNÓW POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY.

Są historie, które na zawsze zostają w fundacyjnym sercu.

Historia MILANKA jest jedną z nich.

Zbiórka potwierdzona dokumentacją

Ostatnie darowizny

serce
Paweł
1 dzień temu
30,00 
serce
Marek
1 dzień temu
100,00 
serce
Jolanta
1 dzień temu
50,00 
serce
MARIAN
1 dzień temu
20,00 
serce
Jacek
1 dzień temu
50,00 
serce
Rafał
1 dzień temu
5,00 
serce
Damian
2 dni temu
200,00 
serce
siostry klaryski
2 dni temu
10,00 
serce
Iwona
3 dni temu
100,00 
serce
Grzegorz
3 dni temu
50,00 
serce
Henryk
3 dni temu
100,00 
serce
Piotr
3 dni temu
50,00 
serce
Jarek
3 dni temu
50,00 
serce
Rafał
3 dni temu
20,00 
serce
Przemysław
4 dni temu
40,00 
serce
michał
4 dni temu
10,00 
serce
Józefa
4 dni temu
10,00 
serce
Czesław
4 dni temu
50,00 
serce
Robert
4 dni temu
20,00 
serce
TERESA
4 dni temu
20,00 

~ Antoine de Saint Exupery

„Im dajesz więcej tym większym się stajesz. Ale potrzebny jest ktoś, aby przyjmować. Bowiem dawać – to nie znaczy tracić.”

MILANEK WYGRAŁ Z BIAŁACZKĄ. DZIŚ ZNÓW POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY.

Są historie, które na zawsze zostają w fundacyjnym sercu.

Historia MILANKA jest jedną z nich.

Od kilku lat jesteśmy przy nim. Towarzyszymy mu w walce, której żadne dziecko nie powinno nigdy stoczyć. Miał zaledwie 3,5 roku, gdy usłyszał diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna.

Zamiast beztroskiego dzieciństwa były szpitalne sale, kroplówki, chemioterapia, ból, strach i rozłąka z tatą oraz ukochaną siostrzyczką.

Były chwile, gdy leczenie przestawało działać.

Były łzy i bezsilność.

Była też nadzieja.

Przeszczep dał MILANKOWI drugą szansę na życie.

Dziś jest uśmiechniętym chłopcem, który cieszy się każdym dniem. Jednak skutki choroby nadal są obecne w jego życiu. MILANEK pozostaje pod stałą opieką lekarzy, regularnie jeździ na kontrole do Wrocławia, a w najbliższym czasie czeka go także operacja lewego nadgarstka.

Po latach walki wydawało się, że najgorsze już za nimi.

Że wreszcie mogą po prostu być rodziną.

Że dom stanie się miejscem spokoju, bezpieczeństwa i zdrowienia.

Niestety los napisał kolejny bolesny rozdział.

Pożar odebrał rodzinie MILANKA poczucie bezpieczeństwa. Choć wszyscy zdążyli się uratować, ich dom został poważnie zniszczony.

Dla wielu osób to historia o remoncie.

Dla nas to przede wszystkim historia o dziecku, które po latach walki o życie potrzebuje dziś bezpiecznych, czystych i stabilnych warunków do dalszego leczenia, rekonwalescencji i rozwoju.

MILANEK nie walczy już tylko o odbudowę domu.

MILANEK walczy o możliwość spokojnego powrotu do zdrowia.

To przede wszystkim wsparcie dla chłopca, który już raz wygrał najważniejszą walkę swojego życia i zasługuje na to, by odzyskać swoje bezpieczne miejsce na ziemi.

Wierzymy, że razem możemy pomóc mu odzyskać to, co ogień próbował odebrać — poczucie bezpieczeństwa, spokój i nadzieję na przyszłość.