Czekają na Twoją pomoc

„Dążymy do tego by Błażejek stanął wyprostowany” – mówi jego mama

„Gdy się urodził - trafił zaraz na stół operacyjny, a mi pozostała żarliwa modlitwa by operacja się udała”…

            Nasz Błażejek urodził się z dużą przepukliną oponowo – rdzeniową (L3-L5) oraz zdiagnozowanym wodogłowiem nadnamiotowym, cechami zespołu Arnold – Chiari i pęcherzem neurogennym. Zaraz po urodzeniu został przewieziony na odział neurochirurgii dziecięcej w Prokocimiu gdzie o jego życie przez wiele godzin walczył sztab lekarzy. Wykonano poważną operację przepukliny. Uratowano Błażejka, ale konsekwencją jego choroby jest niedowład kończyn dolnych, przykurcze biodrowe oraz wybicie dużej ilości płynu w postaci garbiku na miejscu przepukliny na pleckach w okolicy lędźwiowej, co powoduje skrzywienie kręgosłupa i lordozę u chłopca…

 

Historia Błażejka jest smutna. Pierwsze lata życia to pasmo szpitali, operacji, konsultacji i rehabilitacji. Operacje i zabiegi przechodził w Poznaniu, Szczecinie, Otwocku, Zakopanem Rzeszowie, a także i w klinice Niemieckiej w Aschau.  Spędził wiele tygodni w gipsie po operacjach a na co dzień chodzi w aparacie, który usztywnia jego kręgosłup. Dziś Błażej ma 7 lat, jest dzieckiem wesołym. Bardzo rzadko płacze i narzeka. „Wie, że jak trzeba to trzeba!” I dzielnie znosi wszystko, ani nie wzbrania przed badaniami, zabiegami, szpitalami. Jest dzielnym chłopcem, z czego rodzice są bardzo dumni! Mogą być dumni też z jego postępów w nauce!  Chodzi do przedszkola integracyjnego w Krynicy Zdroju. Błażej ślicznie recytuje wierszyki, śpiewa piosenki, uczy się angielskiego, ale najbardziej lubi wszystkie tematy związane z geografią i przyrodą! Jego ulubiony przedmiot w domu i przedszkolu to globus, przy którym spędza masę czasu. Pewnie rośnie nam nowy wybitny podróżnik!


Mieszka z rodziną na wsi, dzięki czemu może dużo przebywać na świeżym powietrzu. Często jeździ na swoim rowerku trójkołowym, bo to dobry sposób na trening nóg. Ma też własnego kucyka do hipoterapii. Gdy po rowerku zmęczy nóżki przesiada się na wózek i wtedy robi mamie psikusy, bo w rączkach ma bardzo dużo siły, więc jak rozpędzi się to nieraz trudno go złapać! W przedszkolu porusza się o specjalnych kulach trójnogach, ale w domu, gdy tylko mama pozwoli najwygodniej porusza się na czworakach. Wolnego czasu na zabawę jest niewiele gdyż rodzice wiedzą, że by stanął na nogi potrzeba wiele rehabilitacji i masaży! Od kilku lat ma zaleconą rehabilitację metodą Wojty, którą stosują w domu 3 razy dziennie i dodatkowo jeżdżą do rehabilitantów do miasta na specjalne masaże stóp, ponieważ Błażej ma niedowład nóg. Od kolana w dół nie ma czucia i słabe krążenie, dlatego masaże są niezbędne i bardzo ważne!

Rodzice nie poprzestaną na tym, co osiągnięto. Starają się znaleźć odpowiednią klinikę, która bezpiecznie usunie garbik i pozwoli Błażejkowi swobodnie się wyprostować! Właśnie trwają rozmowy z lekarzami na temat terminu i miejsca kolejnej operacji kręgosłupa, która pozwoli go ustabilizować i usunąć garbik na plecach. Rehabilitacja i masaże to podstawa jego obecnego zdrowienia. Bardzo pomocny i wskazany dla Błażeja był by turnus rehabilitacyjny.  Koszt turnusu przekracza możliwości finansowe rodziców, którzy każdą złotówkę inwestują na rzecz zdrowia synka.

Jeśli możesz i Ty zainwestuj w przyszłość i zdrowie Błażejka.

Pomóż chłopcu by na własnych nóżkach, wyprostowany stanął i spojrzał na Dobrych Ludzi i wspaniały świat!

           

Ostatnie wpłaty
Anonimowy
05.10.2017, 15:23
Na pewno Ci sie uda Blazejku
50zł
Anonimowy
15.05.2017, 09:47
200zł
Anonimowy
20.04.2017, 14:39
dla Błażejka
5zł