RATUJEMY ŻYCIE WIKTORII!!!

ZEBRALIŚMY 100% z 28000 zł

 

 

DO KOŃCA ZBIÓRKI POZOSTAŁO
wybierz kwotę wsparcia 50 100 200 twoja kwota

ZBIÓRKA POTWIERDZONA DOKUMENTACJĄ
UDOSTĘPNIJ

UWAGA! AKTUALIZACJA APELU!!!

Kochani, ze względu na stan Wiki rozszerzamy zbiórkę o zakup respiratora – koszt 22 000 zł.

Stan Wiki diametralnie się pogarsza. Coraz to większe spadki saturacji, nawet do 43-50.
Przeogromne duszności, sinienie, walka o zaczerpnięcie oddechu. Po konsultacji z lekarzem jest podejrzenie wiotkości krtani. 22 maja czeka Wiki badanie laryngologiczne endoskopem, by ocenić krtań. Wtedy też zapadnie decyzja, czy zostanie wprowadzona wentylacja nieinwazyjna respiratorem przez maskę, czy jednak operacja założenia tracheotomi.
W tej chwili Walczymy o Życie Wiki. Liczy się czas. Respirator potrzebny jak najszybciej! Za każdą pomoc dziękujemy.

 

Prosimy ludzi o dobrym sercu o wsparcie finansowe na leczenie Wiki. Koszty leczenia i utrzymania Wiktorii przerastają nasze możliwości.
Najbardziej w tej chwili potrzebne są: respirator, specjalistyczne opatrunki oraz preparaty żywieniowe typu nutridrink i protifar.

A teraz kilka słów ode mnie do Was. Słów prosto z serca…

Kochani cieszcie się każdym dniem, każdy dzień jest wyjątkowy. Nie przejmujcie się błahostkami. Spełniajcie swoje marzenia i realizujcie wyznaczone cele. Bez względu na porażki, po prostu się podnoście i walczcie dalej.
Takie mam motto dnia każdego, cieszyć się chwilą.

 

 

A czemu? Łatwa odpowiedź. Wiki to taka mała, a zarazem duża niewiedza i wyzwanie dla wielu lekarzy i specjalistów.
Jak w piątek i sobotę było miło, uśmiech, gadanko, to w nocy z soboty na niedzielę przyszła bomba. Wiadomo Wiki tak reaguje na wahania pogodowe.
Wiki od razu wchodzi w krzyki, potężne prężenia i odgięcia. Nie do wyciszenia, więc kolejny ból, cierpienie i pogorszenie stanu. Każdy dzień to tak naprawdę wyzwanie.
Wiki cierpi, a My razem z Nią, taka jest prawda. Każdy taki dzień to ogromny stres i żal, tylko do kogo? Chyba do tej okropnej choroby małej. Każdego roku widać regres, pogorszenie stanu, każdy rok to walka z trudnym przeciwnikiem.
Czasami marzę po prostu o tym, by choroba choć na chwilę odpuściła, by Wiki choć troszkę była szczęśliwa i uśmiechnięta. By nie musiała tak ciężko walczyć o to swoje Życie. W końcu Wiki jest dzieckiem, powinna psocić, bawić się, a nie każdego dnia walczyć o choć troszkę
normalności.

 

Ja nie mam takich marzeń jak Wy! Ja marzę o spokoju dla Wiki !!!
Dlatego pamiętajcie, praca nie zając, nie ucieknie, marzenia są po to by je spełniać. Czasu
spędzonego z rodziną, z bliskimi nikt wam nie da. To wy decydujecie ile im poświęcicie czasu i uwagi.
W tych czasach każdy jest zabiegany, zapracowany. Widać, że ludzie gonią za tym, za czym
nie powinni.
Naszego Życia nie da się zmienić, ale Wy macie taką możliwość. Wszystko zależy od człowieka, od każdego z Was…
Stańcie na chwilę i zastanówcie się.

Każdego miesiąca ponosimy ogromne koszty między innymi na rehabilitację,  leki, opatrunki, dezynfekcje, strzykawki. Filtry, dreny, maski do sprzętu medycznego (ssak, koncentrator, asystor kaszlu). Maści,  kremy, pampersy, podkłady itp. Co jakiś czas zakup ortez,  okularów,  sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego, z którego Wiktoria wyrasta bądź się zużywa.

Przed nami jeszcze wiele trudnych chwil i bolesnej walki. Kluczem do drzwi za którymi istnieje szansa na godne życie i spokojną egzystencję dla naszej córeczki są pieniądze. Koszt specjalistycznych preparatów żywieniowych (nutridrink i protifar) oraz opatrunków to ok. 2000 zł miesięcznie. 

My nie walczymy  o zdrowie, bo leku na Wiktorii chorobę nie ma. My walczymy o przetrwanie i o stabilność.

 

Za każdą  Pomoc Dziękujemy z Całego  Serca.

Ostatni darczyńcy